« Home | [Jericoacoara, Brazylia] Odpuszczam sobie Manaus,... » | Brasília » | Z Porto Alegre do Brasílii » | Wokół Brazylii » | Chimarrão » | Ryż i fasola, czyli ziemniaki » | Dziś odmówiono mi sprzedaży piwa w sklepie, gdyż..... » | Rzuć robotę, wyjedź gdzieś daleko » | Panorama na Rohacze » | Mam ścianę, to jest mój kawałek. »

Cisza, ja i czas

Leżę pod palmą na leżaku powoli sącząc caipirinhę i wspominam dawne czasy...

Przypominam sobie, jak pierwszy raz przyjechałem do Warszawy na rozmowę o pracę. Wyszedłem z podziemi Dworca Centralnego nie wiedząc, w która stronę należy iść.
Podobne uczucie miałem w tym miesiącu kilka razy. Przylatuję do obcego miasta, wychodzę z lotniska i nie wiem, czy mam iść w prawo, czy w lewo. Jak dostać się do hostelu? Gdzie jest przystanek autobusów? Czy wszyscy taksówkarze to oszuści i naciągacze?*
Podobno do tego uczucia można się przyzwyczaić po kilku(nastu) miesiącach życia na walizkach. Ja jeszcze się nie przyzwyczaiłem. Nie chcę się przyzwyczajać. Wolę mieć z kim dzielić się smakami, zapachami, upałem, mrozem, pięknymi widokami i niepewnościami co przyniesie nowe miejsce.

Ponieważ jestem prawie na równiku, to dzień przechodzi w noc natychmiast, bez tego całego zmierzchu. Po zachodzie słońca (na który to spektakl miałem dziś miejsce w pierwszym rzędzie. Nasza Gwiazda dała udane przedstawienie tak jak co dzień od 4 miliardów lat) noc zapadła zanim doszedłem do pousady.

Niebo gwiaździste nade mną. Szukam znajomych gwiazdozbiorów, ale nie znajduję. Jestem przecież na południowej półkuli, mimo że blisko równika. Droga Mleczna świeci wskazując drogę. Tylu gwiazd nie zobaczysz w mieście, musisz wyjechać daleko. Mimo wszystko tu, gdzie 15 lat temu była wioska rybacka bez dróg, telefonu i elektryczności, wraz z turystami dotarła elektryczność. Przynajmniej dróg nie ma, piasek pod stopami. Chciałbym kiedyś się wybrać w miejsce, gdzie nie będzie żadnych świateł. Tylko ja, świerszcze i gwiazdy.

Sunset

* Tak, generalnie taksówkarze to naciągacze. Ale potem okazuje się, że to ludzie tacy sami jak ja i ty.

Etykiety:

Go There

Inne blogi & lacza