« Home | W górach » | Corrida de toros » | Trzęsienie ziemi » | Sezon wizowy » | Świat jest mały » | Ruch uliczny » | Przyjazd do Peru » | Peruwiańska wiza w paszporcie »

Buraki za kierownicą

Znalazlem w sieci zbior zabawnych porad "Jak za kierownica zostac prawdziwym burakiem". Postanowilem sprawdzic, jak sie maja do kierowcow w Peru. Oto kilka przykladow.

Zawsze mrugaj dlugimi lub uzywaj klaksonu wobec kierowców których chcesz wyprzedzic.
Jadac w nocy wylaczaj dlugie dopiero wtedy, gdy masz calkowita pewnosc, ze oslepiles juz nadjeżdzającego.
Jazda w nocy po miescie wyglada tak: niektore samochody, glownie te stare i zdezelowane, w ogole nie maja swiatel (po co wymieniac spalone zarowki?). Inne jezdza caly czas na dlugich. Szczegolnie chetnie oslepiaja pieszych, ktorzy chca przejsc przez jezdnie.

Udowodnij ze twój samochód potrafi zabrac wiecej niz 5 osób.
Phi, kazda taksowka to potrafi. Maksymalnie zmiescilo nas sie 9 + kierowca.

Szanuj zarówki - włączaj kierunkowskaz dopiero gdy skręcasz.
Kierowcy zadko uzywaja kierunkowskazow w ogole.

Wjedz na skrzyzowanie w taki sposób, zeby zatkac inny kierunek ruchu.
Czesto sie zdarza, zwlaszcza kiedy jest korek, ze samochody z ulic poprzecznych wpychaja sie pomiedzy te stojace w korku na glownej. Inna sprawa, ze te na glownej nie zostawiaja miejsca na przejechanie w poprzek. To oczywiscie powoduje jeszcze wiekszy korek na kilku prostopadlych ulicach.

Zadbaj o to, zeby bez przerwy wlaczal ci sie alarm. Zwlaszcza wtedy, gdy nie bedziesz mógl go uslyszec.
Alarmy sa tak ustawione, ze byle podmuch wiatru, kot lub blisko przejezdzajaca ciezarowka z latwoscia wlacza alarm. Alarm gdy juz sie wlaczy, wyje znacznie dluzej, niz tradycyjne 30 sekund. Szczegolnie czesto alarmy sie wlaczaja w srodku nocy na parkingach strzezonych. Nie musze chyba dodawac, ze parkingi zwykle znajduja sie pod oknami budynkow mieszkalnych.

Zainstaluj sobie klakson - melodyjke.
Klaksony wydaja wszystkie mozliwe odglosy - od zwyklego trabienia, poprzez syrene okretowa do sygnalu podobnego do ambulansu. Kierowcy trabia wszedzie, zawsze i na wszystkich. Najgorsi pod tym wzgledem sa taksowkarze (to najgorsza kategoria kierowcow), ktorzy trabia na kazdego przechodnia, zeby zwrocic na siebie uwage.

Gdy uslyszysz za soba sygnal karetki pogotowia, pozwól na to, żeby wyla bezposrednio za toba.
Jeszcze nigdy nie widzialem, zeby ktos ustapil karetce lub policji na sygnale.

Podswietl sobie podwozie i tablice kolorowym neonem.
Chyba zamieszcze galerie zdjec :)

Wyprzedzajac rowerzyste nie wlaczaj kierunkowskazu.
Czy wspomnialem, ze kierunkowskazow sie nie uzywa? A z drugiej strony, jazda na rowerze przy takim ruchu, to niemal samobojstwo.

Załóż pokrowiec z misia na kierownice.
Na kierownice, deske rozdzielcza, i co tylko sie da...

Rozmawiaj przez komórkę w mieście kiedy i gdzie się tylko da.
Oczywiscie!

Zamontuj melodyjkę Lambada kiedy jedziesz na wstecznym.
To przeciez najwiekszy przeboj!

Nigdy nie zapinaj pasów.
Aaa, wyjatek! Z przodu pasy zawsze sa zapiete. Nawet w taksowkach i mikrobusach. Inna sprawa, ze pasy w busach sa zbyt czesto w takim stanie, ze przy wypadku raczej polamie ci zebra, niz pomoze, ale przepis to przepis.

A najwiekszy paradoks? Nie widzialem jeszcze stluczki. (Ale wiele samochodow jest poobijanych)
[EDIT] Wracając z Cusco, już w Limie widziałem efekty wypadku. Jezdnia w przeciwnym kierunku była zablokowana, straż pożarna, policja, korek na kilka kilometrów. A obok wrak całkowicie spalonego samochodu. Nie byłem w stanie nawet rozpoznać, jaki to był samochód.
Jeszcze jedna ciekawostka - praktycznie nie ma samochodow sredniej klasy. Samochody to albo stare rupiecie, albo nowiutkie luksusowe samochody lub terenowki.

Wszystkie 61 porad tutaj

Go There

Inne blogi & lacza

Poprzednie