« Home | Trzęsienie ziemi » | Sezon wizowy » | Świat jest mały » | Ruch uliczny » | Przyjazd do Peru » | Peruwiańska wiza w paszporcie »

Corrida de toros

Mniej więcej tydzień temu, kiedy rozmawiałem z moim szefem, powiedział, że najbliższą niedziele odbędzie się pierwsza walka byków w tym roku. Zapytał, czy chciałbym zobaczyć. Odpowiedziałem, że tak, powiedział: „Bądź u mnie w niedziele o 12”.

W niedziele nie byłem jedynym gościem. Corrida zaczynała się o 15:30, przedtem było grilowanie, trochę wina, itp.

Corrida zaczęła się od odegrania chyba hymnu, następnie zaprezentowali się torreadorzy, a wkrótce po tym na arenę został wpuszczony byk.

Najpierw kilku torreadorów drażni byka swoimi różowymi płachtami. To dopiero rozgrzewka. Po chwili na arenie pojawiało się dwóch jeźdźców na koniach, z dzidami. Konie mają zasłonięte oczy, żeby nie przestraszyły się byka. Mają również osłonę na sobie, ponieważ byki atakowały konie. Wówczas jeździec (picador) ranił byka dzidą w grzbiet. Wtedy płynęła pierwsza krew. Krótko po tym inny torreador, pieszy, przygotowywał się z dwiema pikami (banderillas) w rękach. Zakończone są ostrym metalowym hakiem, więc jeśli mocno wbite, nie mogą wypaść ani zostać wyszarpnięte. Ich końce są elastyczne, żeby nie sterczały z grzbietu. Banderillero wbija 6-8 pik w grzbiet.

Zwykle krótko po tym na arenie pojawiał się matador. Można go poznać po bogatszym stroju, oraz po tym, że jego płachta (zwana muleta) jest czerwona, a nie różowa. On jest głównym aktorem, który powinien przez pewien czas „bawi” się z bykiem, pozwalając mu atakować swoją czerwoną płachtę i robiąc zręczne uniki. Nazywa się to faena. Na końcu bierze szpadę i ma zabić byka.
Ten moment powinien być krótki – jeśli szpada zostanie wbita w odpowiednie miejsce i pod odpowiednim kątem, byk padnie natychmiast. Niestety, rzadko udaje się to zrobić za pierwszym razem. Wtedy słychać gwizdy z widowni.
Cały czas na arenie lub na jej obrzeżu są pozostali torreadorzy, którzy jeśli coś pójdzie nie tak (torreador upuści płachtę lub szpadę, lub byk zacznie któregoś gonić) odwracają uwagę byka.
Gdy tylko byk jest martwy, na arenę wjeżdżają dwa konie i wloką byka prosto do rzeźni.

Tej niedzieli walczyło siedem byków. Wstęp nie jest tani – najtańsze bilety kosztują S./ 70, najdroższe (blisko areny) S./ 350. Corrida będzie się odbywać w każdą niedzielę.

PS. Link: słownik wyrażeń związanych z corridą (po angielsku) 

Etykiety:

Go There

Inne blogi & lacza

Poprzednie